Kot który spadł z nieba

Chibi po japońsku znaczy „malec”. To również imię tytułowego kota z powieści Takashiego Hiraide, który stał się pretekstem do stworzenia wyjątkowej powieści-medytacji. Ta niewielka objętościowo książeczka opowiada historię pary trzydziestolatków, którzy poddali się monotonii codzienności i stracili chęć do życia. Wypalenie zawodowe, bezdzietność, a także przedwczesna śmierć ich przyjaciół pogłębiły ich rozgoryczenie rzeczywistością i utwierdziły w przekonaniu, że wraz z przemijaniem nad człowiekiem zaczyna ciążyć fatum, które prowadzi go prosto do zguby. Wszystko się zmienia, gdy małżeństwo wynajmuje mały domek w jednej z dzielnic Tokio i zaprzyjaźnia się z Chibi - kotem sąsiadów, który każdego dnia zjawia się w ich ogrodzie.

Siedem księżyców

Maali Almeida nie żyje, a to dopiero początek. Powieść Shehana Karunatilaki, która zdobyła nagrodę Bookera w 2022 roku, wrzuca czytelnika na głęboką wodę. Główny bohater umarł, narracja książki jest prowadzona w drugiej osobie liczby pojedynczej, a do tego musimy się odnaleźć nie tylko w skomplikowanej sytuacji społeczno-politycznej Sri Lanki, ale też w mitologii i zasadach panujących w zaświatach. Ponadto autor opowiada historię w sposób nielinearny, przez co jeszcze trudniej pozbierać wszystkie elementy układanki. "Siedem księżyców Maalego Almeidy" wymaga od czytelnika wytężonej uwagi, lecz w zamian otrzymujemy dostęp do niezwykle bogatego, złożonego świata - pełnego nieoczywistych bohaterów (część z nich to ludzie, żywi i umarli, a część to demony i duchy), barwnego języka i czarnego humoru. Tytułowy Maali Almeida to fotograf, który za życia miał niezwykły talent odnajdywania się we właściwym miejscu i czasie, by zrobić zdjęcie. Cynicznie współpracował z różnymi frakcjami biorącymi udział w wojnie domowej i dokumentował jej liczne okrucieństwa. Po śmierci znalazł się w zaświatach, które przypominają biurokratyczny koszmar – kolejki petentów, skomplikowane procedury, nieprzystępni urzędnicy. Ma tydzień – dokładnie siedem księżyców – żeby rozwikłać zagadkę własnego zabójstwa.

chłopki

"Dzieci trzeba było bawić, paść krowę na łące nad Wisłą, rąbać drzewo, sprzątać w mieszkaniu, karmić świnie, drób, prać pieluchy i nosić wodę. A do szkoły tylko czasami" - tak według relacji jednej z dziewczynek wyglądało życie setek tysięcy chłopskich córek w Polsce na początku XX wieku. Za wikt i opierunek kilkuletnie dziewczynki były zabierane z rodzinnego domu przez bogatszych krewnych. Nierzadko trafiały też na służbę do dworów albo ciężko pracowały na emigracji. Joanna Kuciel-Frydryszak w swoim reportażu "Chłopki" dała wiejskim kobietom prawo opowiedzenia swoich historii - pełnych krzywd, głodu, katorżniczej pracy i upokorzeń. Jadwiga bez butów nie mogła chodzić do szkoły, ale mądra matka znalazła sposób i to brat nosił Jadzię na plecach, a do klasy wchodziła już na bosaka. Magdalena, podobnie jak jej babka i matka, zajmowała się obejściem i całą gospodarką, ale była uparta, więc skończyła szkołę i wyjechała na studia do Krakowa.

Osada

Jest rok 1978. Mieszkańcy maleńkiej wioski u stóp Karkonoszy przygotowują się do świąt Bożego Narodzenia. Święta w gronie rodzinnym postanawia tam spędzić również młody milicjant, podporucznik Jan Ryś. Atmosferę w osadzie psuje pogarszająca się pogoda. Śnieżyca trwa już od kilku godzin i wygląda na to, że do rana wioska zostanie odcięta od świata. Sytuacja staje się jeszcze bardziej napięta, gdy następnego dnia na środku osady zostaje znalezione ciało młodej dziewczyny. A to dopiero początek morderstw. 45 lat później sprawę jeszcze raz postanawia zbadać policyjny Wydział Archiwum X. Zadanie okazuje się bardzo trudne, bo akta zaginęły w dziwnych okolicznościach, a sprawa morderstw sześciu osób z osady została zamieciona pod dywan. Jedynym żyjącym świadkiem, który może opowiedzieć o tym, co się tam naprawdę wydarzyło, jest podporucznik Jan Ryś.

mądre żony

Korea Południowa cieszy się obecnie w Polsce coraz większym zainteresowaniem. Jest to związane z rosnącą popularnością południowokoreańskiej kultury masowej, przede wszystkim muzyki (K-popu), seriali (K-dramas) i filmów, a także sztuki kulinarnej czy gier online. Nic więc dziwnego, że na rynku pojawiają się kolejne publikacje poruszające tematy związane właśnie z tym niewielkim państwem. Małgorzata Sidz w reportażu "Mądre matki, dobre żony. Kobiety w Korei Południowej" stara się pokazać, jak na przestrzeni wieków zmieniała się sytuacja kobiet w Korei, czego obecnie wymaga od nich otoczenie i jaki jest ich status społeczny. Aby tego dokonać, analizuje różne aspekty życia, sięgając do czasów dynastii Joseon i prezentując role społeczne, jakie na przestrzeni wieków przyjmowały Koreanki. Autorka analizuje również, z jakimi wyzwaniami muszą mierzyć się kobiety mieszkające współcześnie w Korei Południowej, szczególnie w kontekście takich rozległych problemów jak nierówność płci, dominacja tradycyjnych wartości czy patriarchalne wychowanie.

zasada trojek

Już od pierwszych kadrów widać, że komiks "Zasada Trójek" Tomasza Grządzieli, znanego także jako Tomasz Spell, jest dziełem wyjątkowym. To przede wszystkim ogromne osiągnięcie w dziedzinie tworzenia światów. Widzieliśmy w komiksach już wiele fantastycznych krain, ale to, co przygotował dla czytelników Spell, skrzy się od oryginalności. Wygląd postaci i bogata kolorystyka "Zasady Trójek" mogą na pierwszy rzut oka sugerować opowieść dla nieco młodszego odbiorcy, ale szybko się przekonamy, że Tomasz Spell, poza akcją i przygodą, równie sprawnie operuje ideami wręcz metafizycznymi. Nie brakuje tu jednak dużej dawki absurdalnego humoru i czystej radości z opowiadania historii. Fabuła komiksu kręci się wokół Drugiego Rubina, głównego bohatera i sztukmistrza – jego domeną są magiczne pojedynki, będące widowiskowym sposobem rozstrzygania spraw sądowych, kiedy racje obu stron są równe. Rubin aspiruje do miana najlepszego w mieście, co nie do końca mu wychodzi, bo zbyt często przegrywa. Z kolei życiowy partner Rubina, Ostatni Honor, chciałby być telepatą, ale pracuje jako operator grzebienia w banku, gdzie czesze długie włosy gigantycznego Bankiera, który stoi za telepatyczną walutą – zmyślą.