wiedeń1

"Wiedeń. Miasto najlepsze do życia" to kolejna już książka z serii "Podróż nieoczywista". Po Sztokholmie, Lizbonie, Gozo i Wenecji, przyszedł czas na stolicę Austrii. Jak sama nazwa serii wskazuje, w książce nie znajdziemy listy obowiązkowych miejsc, które Marta Guzowska, autorka książki mieszkająca od kilkunastu lat w Wiedniu, by poleciła. Znajdziemy natomiast wiele pomysłów na nieoczywiste wycieczki w miasto. Miasto tak różne od całego kraju, którego jest stolicą. Autorka zgrabnie omija utarte turystyczne szlaki, raczy nas - bez zbędnego nudzenia - wieloma historycznymi opowieściami o wszystkich ważnych dla miasta wydarzeniach i osobach. A przede wszystkim zabiera nas w miejsca, które sama lubi, albo uważa, że dzięki nim inaczej spojrzymy na monumentalne miasto pełne zabytków, kawiarni i drogich sklepów.

Morderczyni

Siedem lat temu sześcioletnia Maise zostaje znaleziona martwa. Policja ustala, że została uderzona w głowę ciężkim narzędziem, a na jej plecach wycięto nożem znaki. O tę zbrodnię zostaje oskarżona czternastoletnia Isabel. Jednak sama Isabel niczego nie pamięta. Dziewczyna zostaje umieszczona na kilka lat w zakładzie psychiatrycznym. Kilka lat później w tym zakładzie zaczyna pracę młoda pielęgniarka Leah i zostaje przydzielona do opieki nad Isabel. Już od pierwszego dnia wydaje jej się, że coś jest nie tak. Isabel nie wygląda na morderczynię. Jest grzeczna, miła i bardzo utalentowana - rysuje piękne obrazy. Leah bardzo się do niej zbliża, poświęca jej więcej czasu niż pozostałym pacjentom. Łamie też jedną z najważniejszych zasad, jaka obowiązuje wśród personelu. Zdradza szczegóły ze swojego prywatnego życia.

Topiel

Twórczość Jakuba Ćwieka jest mi znana od dawna i zawsze z miłą chęcią sięgam po jego książki. I choć ciągle uważam go za pisarza zajmującego się głównie fantastyką, to coraz częściej zaskakuje mnie tematyką, jaką podejmuje w swoich powieściach. Zaczynając czytać jego najnowszą książkę "Topiel" wiedziałam tylko, że oto czeka mnie lektura thrillera obyczajowego, którego akcja rozgrywa się w 1997 roku podczas największej powodzi w Polsce. W historii, którą snuje Ćwiek, mamy dwa światy. Pierwszy, w którym głównymi bohaterami jest grupa czterech nastolatków (jeszcze nie dorosłych, ale już nie dzieci) z Głuchołazów, dla których właśnie rozpoczęły się wakacje. Z drugiej strony mamy świat dorosłych, z ich problemami i lękiem wywołanym ciągle podnoszącym się stanem wody.

synapsy

Dwie kobiety i dwie historie. Przeszłość i teraźniejszość. Migawki wspomnień. Przeżywanie świata. Tak najkrócej można by opisać najnowszą książkę Hanny Krall "Synapsy Marii H". Ten poetycki reportaż składa się z chaotycznych, przeplatających się historii, których główną bohaterką jest Maria Twardokęs-Hrabowska – opozycjonistka, internowana w stanie wojennym. Obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych i wychowuje autystycznego syna. Sięgając w zakamarki pamięci, Maria H. opisuje swoją historię i przywołuje najprostsze wspomnienia z dzieciństwa: gatunki roślin, które kojarzą jej się z rodzicami, smaki i zapachy, pejzaże ukochanych miejsc. Próbuje także odnaleźć się w otaczającej rzeczywistości, często tak bardzo nietolerancyjnej dla jej syna.

27 smierci

Mówią o sobie – ocaleńcy. Wbrew pierwszym skojarzeniom z tym słowem nie chodzi jednak o przetrwanie wojny czy ludobójstwa. Reportaż "27 śmierci Toby’ego Obeda" Joanny Gierak-Onoszko opowiada o ocalonych z kanadyjskich szkół z internatem, przedstawicieli Pierwszych Narodów, którzy jako dzieci zostali odebrani swoim rodzicom i oddani pod opiekę księżom i zakonnicom. Już samo rozbicie rdzennych rodzin i odcięcie dzieci od ich rodzimej kultury, języka i tradycji byłoby karygodne. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Ofiary kanadyjskich szkół z internatem, najczęściej prowadzonych przez Kościół katolicki, na przestrzeni wielu dekad zaznały niewyobrażalnej przemocy – seksualnej, fizycznej i psychicznej – a ta odcisnęła się piętnem na ich całym dorosłym życiu. Jeśli dane im było go dożyć, ponieważ wiele rdzennych dzieci po prostu nie przetrwało.

miraz

Najpierw konflikt zbrojny na granicy Gruzji z Abchazją w 2008 roku, potem wojna w Iranie, Afganistan i Pakistan, zaskakujące Indie, czy w końcu ogarnięta wojną Libia. Andrzej Meller, reporter i korespondent wojenny, pokazuje nam, i zwykłych ludzi podczas wojennej zawieruchy, i wojskowych, którzy atakują, a także tych, którzy wyzwalają i pomagają utrzymać pokój. Książkę "Miraż. Trzy lata w Azji" czyta się jednym tchem, każda strona przynosi nowe, często niesamowite wiadomości, każde kolejne zdanie coraz lepiej wyjaśnia odmienność Wschodu. Sprawy trudne Meller tłumaczy jasno i prosto. Ta podróż zaczyna się w ogarniętej zamieszkami i wojennymi atakami Gruzji, potem trafiamy do Iranu, gdzie karabin i niepewność to codzienność, odwiedzamy Pakistan, obserwujemy wybory prezydenckie w Afganistanie, by zatrzymać się w Indiach i oglądać atak terrorystyczny w Mumbaju.