Boy – „pożeracz książek”

dkklipiec1

Lipcowe spotkanie DKK-KKD

Upalne, letnie popołudnie, a w Bibliotece trwa zażarta dyskusja, a wszystko to za sprawą siódmego już w tym roku spotkania w Dyskusyjnym Klubie Książki – Każdy Kocha Dyskusje. Przyczyną emocjonującej – wszystkich Klubowiczów – rozmowy tym razem była książka Józefa Hena „Boy-Żeleński błazen – wielki mąż".


Autor w swojej książce przedstawia nam Tadeusza Boya-Żeleńskiego z wielu pespektyw. Jako pożeracza książek, który młodym chłopcem będąc był „nieprzytomny z zachwytu" po lekturze „Lalki" Bolesława Prusa, i dla którego książki były niczym narkotyk – gdy inni „Wstrzykiwali sobie morfinę, on wstrzykiwał obrazy, myśli, słowa". Jako – powtarzając za samym Tadeuszem – „pijane dziecko we mgle", próżniaka leżącego w łóżku z gorącą kawą i oczywiście z książką w ręku, ale również jako tytana pracy, lekarza, hazardzistę, autora kupletów do Zielonego Balonika – odbrązawiającego narodowe świętości, jako felietonistę ośmieszającego przywary społeczne, ale też broniącego praw kobiet, a nawet homoseksualistów, jako genialnego tłumacza literatury francuskiej i wspaniałego recenzenta teatralnego, który dla jednych był niezaprzeczalnym autorytetem i niedoścignionym wzorem, dla drugich zaś szargającym wszelkie świętości i moralności rywalem. Zajadłym przeciwnikiem Boya – jak dowiadujemy się z książki – był między innymi Karol Irzykowski – autor „Beniaminka". Irzykowski uprzedza, że jego książka o Boyu „powstała z niskich pobudek: zazdrości i zawiści", a sam opisany uznaje „Beniaminka" jako dzieło „chorobliwej nienawiści" zakrawające niemalże na obsesję Irzykowskiego i mające na celu unicestwienie Żeleńskiego jako pisarza oraz zohydzenie go jako człowieka.

Józef Hen ukazał nam Żeleńskiego jako osobę rozumiejącą, że „prawdziwą mądrością życia może być śmiech", ponieważ inteligentny śmiech to odtrutka „przeciw wszelkiemu zacietrzewieniu, bladze i tej fali zdziczenia, jaka grozi nam zalewem" i jak się okazuje czasy się zmieniły, ale ludzie raczej nie. Nie trudno też zgodzić się z twierdzeniem Boya, że życie oparte jedynie na posiadaniu, wytwarza drapieżną chciwość, układ stosunków społecznych wytwarza chorobę próżności, a postęp moralny jest jedynie złudzeniem oraz „...że człowiek z natury jest czymś bardzo... dziwnym, że potrzeba znęcania się nad drugim, upokarzania drugiego jest mu wrodzona, najszczęśliwszy zaś jest, kiedy może swe złe instynkty zadowolić pod płaszczykiem jakichś wzniosłych haseł.". Na szczęście rozmyślania dotyczące ludzi i ich natury spuentował w sposób następujący: „Dosyć człowiek jest biedny, po co się jeszcze nad nim znęcać! Cóż za sztuka skakać na to pochyłe drzewo? Im dłużej żyję na tym świecie, tym bardziej inteligencja, dowcip bez dobroci wydają mi się niesympatyczne i niezajmujące.".

Z lektury możemy dowiedzieć się też o antyklerykalizmie Tadeusza Żeleńskiego. Jego poglądy można by śmiało i dzisiaj cytować podczas polityczno-religijnych dyskusji, a media z pewnością byłyby zachwycone jego stwierdzeniami typu: „To pewna, że religii nie dała szkoła nikomu, odebrała ją niejednemu.", „Godność kapłańską czcimy, modlić się za was możemy, ale – rządzić wam Polską nie damy. To sobie wyperswadujcie.", „"Mimo całego autorytetu tych specjalistów od interpretacji życzeń Stwórcy wszechrzeczy, nie mogę uwierzyć, aby wola boża miała być zawsze i wszędzie układna wobec bogaczy, a bezlitosna dla biedaków; aby osłaniała swym płaszczem kłamstwo, okrucieństwo i chciwość.". Niemniej jednak – przy tych wszystkich uwagach społeczno-polityczno-klerykalnych – Boy ośmiela się wojować o dobrą przyszłość Polski i wyraża jakże polską nadzieję „Może wszyscy doczekamy, że będzie lepiej i jaśniej w Polsce!".

Józef Hen – w sposób godny naukowca – przedstawił nam tego nietuzinkowego człowieka, którego życie toczyło się równie barwnie jak dzieje naszego kraju. Bardzo ogólnie można to przedstawić w sposób następujący: dzieciństwo i młodość przypada na czasy zaborów Polski, radosny okres „błazna" na okres niepodległej Polski, a okres wielkiego mędrca i męża na okres przedwojenny i wojenny. Można rzec – jakie czasy – taki Boy.

W książce – oprócz wielkich osiągnięć zawodowo-literackich Boya – Józef Hen dużo miejsca poświęcił także jego życiu uczuciowemu i prywatnemu. Na tle jego, jego rodziny i znajomych przedstawił obyczajowość i życie codzienne młodopolskich mieszkańców Krakowa oraz międzywojennej Warszawy, ale również wojennych losów lwowian. Zainteresowanych kuluarami intymnej sfery życia Boya odsyłam oczywiście do lektury omawianej książki.

Zadziwiające jednak jest to, że najwięcej emocji wśród Klubowiczów wzbudził jednak nie styl życia Boya i jemu współczesnych, ale sposób napisania książki – można śmiało rzec książki-dokumentu życia, twórczości i talentu. Odczucia Klubowiczów okazały się skrajne – od zachwytu nad formą i ujęcia tematu, aż po negację typu „tego nie da się czytać". Wypośrodkowując opinię mogę śmiało napisać, że książka faktycznie napisana jest „nierówno". Tam, gdzie autor przejmuje inicjatywę i stara się wyrażać własne opinie o Boyu książkę czyta się płynnie, w chwili zastosowania przez Hena cytowań z twórczości i wypowiedzi Żeleńskiego i jemu współczesnych traci ona swoją lekkość i staje się jak gdyby „rwana", niespójna i trudna w odbiorze. Faktem jest – co uczciwie przyznała jedna z Klubowiczek – że jest to pozycja wymagająca od czytelnika dużej wiedzy polityczno-społeczno-teatralno-literackiej opisywanego okresu. Pewne jest jednak, że to książka godna polecenia, a dla wielbicieli Tadeusza Boya-Żeleńskiego i jego twórczości stanowić będzie nie lada gratkę.

dkklipiec2dkklipiec3

DKK logo 2

Logo Instytut Książki 2

Logo NPRC 2


Z życia filii

Życzenia dla Tatusiów

dt3

Filia nr 17

Wkrótce Dzień Ojca o czym nasi mali plastycy z Filii nr 17 - Pogoń pamiętali. Podczas popołudniowych zajęć własnoręcznie wykonali kolorowe kartki z najlepszymi życzeniami dla Tatusiów. Do laurek dołączyli breloczki w postaci miniaturek samochodu. Wszystkim Tatom życzymy wszystkiego co najlepsze w dniu ich święta.

Więcej…

Na Dzień Ojca

kuzkl1

Filia nr 3

Ostatni raz w tym roku szkolnym zawitały do nas dzieci z klimontowskiej świetlicy terapeutycznej. Na zorganizowanych przez nas zajęciach dzieciaki przygotowywały prezenty na zbliżający się wielkimi krokami Dzień Ojca. Były laurki–muchy i pięknie ozdobione wazoniki. Liczymy, że przygotowane z takim zapałem upominki spodobają się każdemu tacie.

Więcej…

Spotkanie z Braćmi Różalskimi

git1

Biblioteka Dziecięca "Tajemniczy Ogród"

Kolejne spotkanie w ramach "Kuźni Młodych Talentów" miało charakter muzyczny. Swoje umiejętności w Bibliotece Dziecięcej zaprezentowali uczniowie Szkoły Podstawowej nr 1 – Piotr i Dawid Różalscy. Na początku goście mogli usłyszeć znane utwory dla dzieci, grane naprzemiennie przez obu braci, by potem przenieść się w krainę bardziej skomplikowanych utworów, granych także w duecie. Po prezentacji publiczność zadała młodym gitarzystom wiele pytań dotyczących ich gitarowych zainteresowań, na które Dawid i Piotr wyczerpująco odpowiedzieli. Na prośbę publiczności bracia dali także pokaz strojenia instrumentów. Na pytanie o to, czy od gitary też są wakacje – razem z mamą zdecydowanie odpowiedzieli: nie. Gitara zawsze z nimi jeździ jako najważniejszy bagaż.

Więcej…

Zdrowe odżywianie na wesoło

mle1

Biblioteka Dziecięca "Tajemniczy Ogród"

Miniony tydzień w Tajemniczym Ogrodzie przebiegał pod znakiem zdrowego odżywiania. A to za sprawą przypadającego w czerwcu Światowego Dnia Mleka oraz trwającego sezonu truskawkowego. Okazuje się, że dzieci bardzo lubią mleko (i szczególną sympatią darzą dające je krówki), jeszcze bardziej truskawki. A najbardziej połączenie obu produktów!

Więcej…
Joomla templates by Joomlashine