leadW „Słowniku mitów i tradycji kultury” Władysława Kopalińskiego czytamy: „Tarantula – nazwa kilku gatunków dużych pająków; tarantula włoska występuje w płd. Włoszech, jej bolesne, choć nie trujące człowieka ukąszenie wywoływać miało, jak błędnie uważano, zaburzenie nerwowe, zwłaszcza tarantyzm, szał tańca”. Nie inaczej rzecz się ma w przypadku tytułowego bohatera powieści Thierry’ego Jonqueta „Tarantuli”, który planuje zemstę – misterną, okrutną, kąsającą, doprowadzającą do obłędu, ale również kiełkującą pragnieniem powtórnej zemsty – tym razem ze strony ofiary. Ale czy można mówić o ofierze w przypadku gwałciciela? W trakcie lektury dostrzegamy jednak, że jeden – godny okrutnej kary – czyn może pociągać za sobą niezwykle wiele konsekwencji, a osób pokrzywdzonych w miarę upływu czasu oraz podjętej zemsty nie ubywa lecz przybywa.

lead„Świat widzieć w jednym ziarnku piasku,
Niebo – w przydrożnej koniczynie,
Dłonią ogarnąć Nieskończoność,
A Wieczność zamknąć w godzinie.”

                                               William Blake

leadSzanowni Państwo, informujemy, że spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki - Każdy Kocha Dyskusje, zaplanowane na poniedziałek 22 marca 2021 zostało odwołane. Za zmiany bardzo przepraszamy. O nowym terminie będziemy informować na stronie www.biblioteka.sosnowiec.pl. Członkowie Klubu zostaną poinformowani telefonicznie.

DKK„Za nasze osiągnięcia zawsze oczekujemy wynagrodzenia. Uważamy, że osiągnięć innych nie trzeba wynagradzać, mamy nadzieję, że zawsze jeszcze można je dostać taniej”. Ten cytat z „Pianistki” Elfriede Jelinek uświadamia czytelnikowi, że w zasadzie cały współczesny świat opiera się właśnie na tej zasadzie – i nie zawsze wynagrodzenie adekwatne jest do włożonego w pracę trudu. To, co widzą inni niekoniecznie musi być prawdziwe i nie zawsze jest takim, jak się wydaje. Życie nie zawsze sprawiedliwie nagradza swoje „dzieci”, czego dowodem może być główna bohaterka powieści Elfriede Jelinek – Erika Kohut.

b_0_130_16777215_00_images_2020_relacje_10_dkk_DSC_8808_1.JPG

To miejsce, które sobą się wypełnia - „Własny pokój” Virginii Woolf. Kiedy w roku 1929 roku Virginia Woolf opublikowała esej „Własny pokój”, nikt się nie domyślał, że książka stanie się już wkrótce jednym z mitów założycielskich rodzącego się z wolna feminizmu. Nikt nie przeczuwał, że ta czuła opowieść o kobiecym smutku i poczuciu niesprawiedliwości odbije się tak szerokim echem. Jedenaście lat po wydaniu książki Virginia Woolf wypchała kieszenie swego płaszcza ciężkimi kamieniami i skoczyła w gwałtowny nurt rzeki Ouse. Jej ciało wyłowiono po miesiącu. Znacznie dłużej szukano odpowiedzi na olśniewające pytania postawione w książce. Dowód, że jej zbyt krótkie życie pozostawiło w literaturze ślady, których nie sposób już wymazać.

DKK plakatW dniu 28 września, po długiej, ponad półrocznej przerwie spowodowanej pandemią, odbyło się kolejne spotkanie w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki. W zastępstwie za Beatę Szymczak dyskusję prowadził Bartłomiej Majzel. W spotkaniu, poza prowadzącym, udział wzięło 7 osób.