C. S. Forester - "Pan midszypmen Hornblower"
„Pan midszypmen Hornblower” rozpoczyna się wraz z wejściem na pokład statku Horatio Hornblowera – świeżo upieczonego oficera marynarki wojennej. Młodemu midszypmenowi nie będzie dane się nudzić. Wielka Brytania jest w stanie wojny z nowo powstałą Republiką Francuską oraz podupadłym Królestwem Hiszpanii. Hornblower uczestniczy w licznych bitwach, bierze udział w życiu załogi okrętu, dostaje się do niewoli oraz przeżywa inne przygody. Powieść ma charakter epizodyczny. Przypomina zbiór luźno powiązanych ze sobą opowiadań. Rozmiłowanie autora w technikaliach marynarskiego rzemiosła powinno przypaść do gustu czytelnikom, którzy Hornblowerem zainteresowali się przez związek z fantastyką naukową. Jednocześnie hermetyczny żargon może stanowić wyzwanie dla laików. Autor nie uznał za konieczne wyjaśnienia terminów takich jak fordewind, wanty czy saling; niekiedy konieczna może być konsultacja ze słownikiem. Sam Hornblower jest bardzo charakterystycznym elementem powieści, jak i całej serii. Pomimo wrodzonego talentu młody oficer pozostaje nieoszlifowanym diamentem. Czytelnik nie ma pewności, że każde działanie, którego bohater się podejmie zakończy się sukcesem. Młodzieniec boryka się z nieśmiałością oraz syndromem oszusta. Wszystko to służy budowaniu napięcia, a także pozyskaniu sympatii czytelnika. Czy „Pan midszypmen Hornblower” to nadal lektura równie porywająca co w chwili publikacji? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Czytelnik musi zaakceptować epizodyczną formę powieści oraz wykazać się cierpliwością wobec nieprzejrzystego, technicznego języka. Jednoznacznie na plus można zaliczyć wielowymiarowego głównego bohatera. Jeśli powyższe cechy brzmią zachęcająco, to być może warto zapoznać się z tym nieśmiałym przodkiem Honor Harrington.
P. Szczyrba