A. M. Shine - "Obserwatorzy"
Mina to kobieta, która boryka się z wieloma problemami życiowymi. Aby zarobić trochę pieniędzy przyjmuje nietypowe zlecenie dostarczenia papugi do odległego miejsca na irlandzkiej prowincji. Jednak podczas podróży gubi drogę, a dodatkowo na skraju lasu psuje jej się samochód. Chciałaby zadzwonić po pomoc, ale jej telefon również przestał działać - musi spędzić noc w samochodzie. Gdy nastaje świt Mina wchodzi do lasu z nadzieją, że po jego drugiej stronie znajdzie jakąś wioskę. I od tego momentu zaczyna się cała opowieść. Dziewczyna traci orientację, a błąkając się po lesie dociera do bunkra, gdzie spotyka innych ludzi. Okazuje się, że tak jak ona wpadli w pułapkę lasu. Las zamieszkują istoty, które każdej nocy obserwują ludzi. Nie rozmawiają, nie atakują. Po prostu patrzą. Bunkier to betonowa konstrukcja, która jest bezpieczna tylko za dnia. Gdy słońce zachodzi wszyscy ocaleni muszą znaleźć się w tak zwanym kojcu – pokoju, na środku którego pali się oślepiające światło, a jedna z jego ścian to weneckie lustro. Nie wolno im zasnąć, wszyscy muszą być widoczni - inaczej obserwatorzy wpadają w szał. Las to pułapka bez wyjścia, z bunkra nie da się za dnia dotrzeć do bezpiecznego miejsca, a wszystkich, którzy pozostaną poza jego murami po zmroku, spotyka śmierć. Mina nie ma zamiaru się poddawać i w tajemnicy przed wszystkimi prowadzi swoje śledztwo, stara się odkryć, kto zamknął ich w tej pułapce i jaką grę z nimi prowadzi. „Obserwatorzy” A.M. Shine to horror, rozgrywający się w najbardziej mrocznej przestrzeni literackiej – lesie. Nie jest to jednak zwykły las. To miejsce jakby wyjęte z koszmaru, pełne ciszy i obserwujących oczu, które śledzą każdy ruch. Właśnie to przekonanie, że coś cię obserwuje i czeka, staje się największym źródłem grozy. Autorka doskonale wie, że strach to nie hałas, a cisza. Nie atak, a wyczekiwanie. Po kilku miesiącach życiu w strachu, uwięzieni podejmują desperacką próbę ucieczki. Mimo wszystkich przeciwności, los zadziałał na ich korzyść, tylko czy po powrocie do normalności będą umieli w niej żyć? Czy mają pewność, że zło nie przyszło za nimi do świata ludzi? Odpowiedź znajdziecie w powieści „Obserwatorzy”.
B. Zwolak