Bronja Žakelj - „Białe pierze się w dziewięćdziesięciu”
„Białe pierze się w dziewięćdziesięciu” to literacki debiut słoweńskiej dziennikarki Bronji Žakelj. Ta autobiograficzna powieść, obok której trudno przejść obojętnie, zyskała ogromną popularność nie tylko w Słowenii, ale także poza jej granicami. Bohaterka książki zabiera Czytelników do byłej Jugosławii, a dokładniej Słowenii lat siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku. Podzielona na trzy części powieść przedstawia historię dzieciństwa małej Bronji, jej dorastanie, a w końcu dorosłe życie. Na pierwszy rozdział składają się przede wszystkim wspomnienia o jej najbliższych, ale nie brakuje również opowieści z codziennego życia, historii o corocznych wypadach nad morze, a także zasłyszanych na podwórku albo w telewizji wydarzeniach, takich jak Igrzyska Olimpijskie w Sarajewie czy choroba Towarzysza Tity (bo legendarnego przywódcę mała Bronja lubi oglądać bardziej niż kreskówki). Wszystko to widziane oczami dziecka, opisywane z charakterystyczną mieszaniną szczerości i naiwności. W miarę dorastania zmienia się również sposób postrzegania przez Bronję rzeczywistości oraz metoda jej przedstawiania. Sielskość i beztroskę burzy choroba matki – kobiety, która jest dla niej ideałem, uosobieniem dobra i piękna. To właśnie jej główna bohaterka poświęca najwięcej miejsca i do niej zwraca się w powieści – co momentami zakłóca spójność narracji, ale jednocześnie nadaje jej intymnego i osobistego charakteru. Książka „Białe pierze się w dziewięćdziesięciu” jest swego rodzaju dziennikiem, zapisem wydarzeń, które składają się na spójną całość przedstawiającą życie autorki. Bronja Žakelj z niesamowitą lekkością i humorem potrafi pisać nie tylko o jasnych stronach życia, ale przede wszystkim poruszać trudne kwestie, takie jak śmierć, samotność, zmaganie się z chorobą. Podejmuje te tematy bez patosu i zbędnego moralizatorstwa, starając się raczej je oswajać i nie zatracać przy tym dziecięcego optymizmu i pogody ducha.
J. Plata-Malik