Przemysław Żarski - "Pogorzelisko"
"Zło karmi się słabością, strachem i pozorami"... Czy przypadek albo fatalny zbieg okoliczności może zamienić ludzkie życie w piekło? Powieść "Pogorzelisko" Przemysława Żarskiego udowadnia, że tak. Kontynuacja "Grzęzawiska" to świetnie skonstruowany thriller, gdzie trup ściele się gęsto, a to wszystko za sprawą tragicznych wydarzeń z przeszłości. Powieść rozpoczyna się od śmierci Grzegorza Ignaczaka, który ginie zastrzelony po wyjściu z klubu w centrum miasta. Podkomisarz Aleksandra Lazar znów wkracza do akcji. Razem z Błażejem Urygą muszą poukładać rozsypane puzzle, a okazuje się, że wszystkie powieściowe morderstwa są ze sobą powiązane.
Śmierć byłego milicjanta, uwikłanego w szemrane interesy to kolejna sprawa, ale myśli pani podkomisarz zaprząta też sprawa śmierci rodziców, którzy zginęli w pożarze własnego domu. Tylko czy na pewno? Żarski plecie misterną siatkę z wydarzeń i postaci, a morderstwa z przeszłości definiują wydarzenia w teraźniejszości. Autor kolejny raz zaskakuje, ale tym razem opowiadana historia jest moim zdaniem pełniejsza - wszystko dzięki wydarzeniom sprzed trzydziestu lat. Początek powieści jest mocno zagmatwany, jednak z każdą kolejną stroną intryga wciąga coraz mocniej. Jedna tajemnica goni drugą, a ich rozwiązanie mocno zaskakuje. Wielowątkowe śledztwo wciąga na całego, autor do samego końca utrzymuje uwagę czytelnika. Polecam!
K. Pluta