Hervé Le Tellier - "Anomalia"
Powieść "Anomalia" Hervé Le Telliera to nie tylko francuski hit wydawniczy (sprzedano ponad milion egzemplarzy), ale również zdobywca prestiżowej Nagrody Goncourtów. To połączenie komercyjnego potencjału z uznaniem krytyki jest nieprzypadkowe, ponieważ książka Le Telliera swobodnie łączy ze sobą pozornie nieprzystające elementy. "Anomalia" to przegląd rozmaitych gatunków: thrillera, kryminału, powieści psychologicznej, romansu, a do tego autor dorzuca jeszcze koncepcje rodem z science-fiction. Le Tellier splata losy całej plejady bohaterów, a każdy wątek opowiadanej historii flirtuje z nieco innym typem literatury. Można tu odnaleźć parodię, pastisz, a także liczne nawiązania do innych wytworów kultury. Im mniej o fabule, tym lepiej – wystarczy powiedzieć, że bohaterami są pasażerowie lotu Air France z Paryża do Nowego Jorku, który 10 marca 2021 roku wpada w dość nietypowe turbulencje – stąd też tytułowa anomalia.
Jeden z bohaterów jest pisarzem, inny – płatnym zabójcą; wśród pasażerów mamy też montażystkę filmową, prawniczkę czy nigeryjską gwiazdę popu. "Anomalia" to powieść, którą czyta się bardzo gładko, chociaż nie brakuje w niej ekscentrycznych pomysłów. Oprócz wartkiej akcji i bogactwa literackich smaczków, autor eksploruje także ciekawe teorie filozoficzne i robi to w zaskakująco przystępny sposób. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że Hervé Le Tellier należy do francuskiej grupy literackiej OuLiPo, czyli założonego w latach 60-tych Warsztatu Literatury Potencjalnej (jego członkami byli m.in. Georges Perec czy Italo Calvino). Autorzy OuLiPo stosowali w swoich dziełach tzw. "przymusy", jak w powieści "Zniknięcia" napisanej bez użycia litery "e". Le Tellier bezpośrednio nawiązuje do swoich poprzedników z OuLiPo, a strukturę swojej książki opisuje jako scoubidou, czyli coś w rodzaju plecionki z kolorowych sznurków. Jednak nawet bez znajomości tego kontekstu, ani świadomości rygorów, które narzucił sobie autor, "Anomalię" czyta się znakomicie.
K. Kućmierz