Marek Szymaniak - "Młócka. Reportaże o pracy przyszłości"
Słowo „młócka” ma wiele znaczeń. Mnie do tej pory kojarzyła się z procesem oddzielania ziaren zbóż od kłosów, najczęściej za pomocą cepów. W niektórych środowiskach oznaczała też ostrą bijatykę. Dziwnym trafem obie definicje pasują do reportażu Marka Szymaniaka „Młócka. Reportaże o pracy przyszłości”, poruszającego temat wpływu nowych technologii i sztucznej inteligencji na rynek pracy. Okazuje się bowiem, że sztuczna inteligencja nie tylko pomaga czy szkodzi, ona całkowicie zmienia pracodawców i pracowników. Tym pierwszym pozwala generować coraz większe zyski kosztem tych drugich. Pracownicy są nie tylko zastępowani przez AI, ale też kontrolowani za pomocą narzędzi technologicznych i algorytmów, prowadzeni na krótkiej smyczy czasu, wpisywani w tabelki i monitorowani wszędzie - „dla ich dobra”. Marek Szymaniak nie analizuje raportów z korporacyjnych konferencji, tylko schodzi na ziemię i spotyka się z ludźmi. Wybierając kilka lat temu pracę kuriera czy kierowcy, jego rozmówcy marzyli o pracy niezależnej. Bo z założenia pracujesz gdzie chcesz i ile chcesz. Jednak aplikacja szybko weryfikuje twoje zaangażowanie i następnym razem „twoje” zlecenie otrzyma ktoś inny. Historie bohaterów tej książki uwierają jak za ciasne buty. Bo „Młócka” nie opowiada o pracy przyszłości. Te historie dzieją się już teraz, jesteśmy świadkami zmian tak dużych, że trudno w nie uwierzyć. Najbardziej zabolała mnie dehumanizacja systemu, monitorowanie na każdym kroku i korporacyjna dostępność pracownika 24/7. Reportaż Marka Szymaniaka niestety nie nastraja optymistycznie – na peronie stacji Warszawa Centralna kawę przygotowuje i podaje robot. Może kiedyś będzie jak barista...
K. Pluta