Maciej Siembieda - "Gołoborze"
Świętokrzyska ziemia pełna jest twardych i ostrych ludzi, twardych i ostrych jak skały na gołoborzu. W cieniu Łysej Góry, niedaleko Czarciej Polany, toczy się od lat wojna. Wojna pomiędzy dwoma klanami, w której walczy się na noże, a zemsta jest ważniejsza od sprawiedliwości. Powieść „Gołoborze” Macieja Siembiedy to 150 lat historii Kielecczyzny na przykładzie losów rodzin Kończaków i Cebrzynów. Wojna między nimi rozpoczęła się od drobiazgu - kradzieży pęta kiełbasy na weselu. Z czasem zaczęły liczyć się tylko zemsta i honor, wet za wet, zabójstwo za zabójstwo. Bo „[…] Jeden na jednego. Taki obyczaj w Grabinie od wieków. Donieść do władz hańba. Zaczaić się za stodołą i ukradkiem łeb roztrzaskać siekierą niehonorowo. Napaść w paru i zatłuc, wstyd przed ludźmi. Ale wyzwać na walkę w imię zemsty to święta rzecz”. I tak właśnie zwaśnione klany trwają w zemście, a wszystko to na tle historii Polski i rozgrywających się w danym czasie wydarzeń. Siembieda stworzył krwistych bohaterów, którzy nie boją się niczego. Potrafią bez pytania zadać cios, a zapytani milczą jak grób. Autor zabiera nas także w magiczny świat zielarek, czarów i legend. Powieść pełna jest zagadek, prawdziwych historii i niesamowitego klimatu. Chwilami ostra jak gołoborze, chwilami magiczna jak świętokrzyskie czary i gusła. Po prostu książka nieodkładalna.
Zdj. i tekst K. Pluta