Sam Lloyd - "Ludzie nocy"
Codziennie, zaraz po zachodzie słońca Mercy Lake przemierza ulicę Cranner’s Ford na swoim trzykołowym rowerze. Mercy to nietypowa bohaterka - wrażliwa, zamknięta w sobie, po traumatycznych przeżyciach. Od pięciu lat funkcjonuje wyłącznie nocą. Unika ludzi i nie wychodzi za dnia. Jednak robi tak nie bez powodu – to jej „misja”. Śledzi obcych ludzi, poznaje ich nawyki, problemy, sekrety, i próbuje po cichu naprawiać ich życie. Czasem są to drobne gesty, czasem bardziej szokujące działania. Mercy działa anonimowo, przekonana, że robi coś dobrego. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Louisa. Mężczyzna również obserwuje ludzi, ale kieruje się innymi zasadami. Tam, gdzie ona chce pomagać, on widzi potrzebę karania. Ich relacja szybko staje się intensywna i niebezpieczna. Z czasem Mercy jest przerażona postępowaniem Louisa. Jego metody przestają skupiać się na zastraszaniu i stają się coraz bardziej brutalne. Zaczynają ginąć ludzie. „Ludzie nocy” Sama Lloyda to nietypowy thriller psychologiczny, który zamiast skupiać się na intrydze kryminalnej, wciąga czytelnika w głąb umysłu bohaterki funkcjonującej na granicy obsesji i potrzeby czynienia dobra. W miarę rozwoju wydarzeń odkrywamy także przeszłość Mercy. To ona tłumaczy nam, dlaczego bohaterka żyje w cieniu i dlaczego tak bardzo potrzebuje kontroli nad cudzym życiem. Dużym atutem powieści jest klimat – cichy, mroczny, momentami klaustrofobiczny. Lloyd doskonale buduje napięcie, czytelnik ma wrażenie, że sam jest podglądaczem. To książka, która wciąga i zmusza czytelnika do refleksji nad tym, jak cienka jest granica między dobrem a złem, pomocą a kontrolą życia innych.
B. Zwolak