Artykuły

„Szum” w DKK – Każdy Kocha Dyskusje

dk3

Niedzielna szarlotka z ironią

„Nasze dzieciństwo jest pełne historii, o których trudno opowiedzieć nawet po latach. „Szum" jest jedną z tych opowieści, a sposób, w jaki przedstawia ją Tulli, każe myśleć o literaturze jako o lekarstwie, lepszym od wszystkich, które kiedyś kazali nam łykać." Opis Marka Zaleskiego na okładce książki bez wątpienia w pełni oddaje terapeutyczny charakter powieści Magdaleny Tulli. Komu nie potrzebna tego typu terapia – ten może śmiało powiedzieć, że jego dzieciństwo upłynęło w rodzinie bez żadnych skaz i zaszłości, ale czy na pewno jest to prawda?


Na kolejnym spotkaniu DKK – Każdy Kocha Dyskusje, 9 maja, klubowicze stawiali sobie wiele pytań, na które odpowiedzi nie są ani oczywiste, ani proste. Bo czy łatwo spytać samego siebie czy moi rodzice nie obarczyli mnie jakąś skazą, ciągnącą się z pokolenia na pokolenie i przekazywaną z ojca na syna i z matki na córkę? Jak radzi sobie z tym tematem Magdalena Tulli w „Szumie"? Jak – pokazując historię małej, dyslektycznej, niewysłuchanej przez nikogo dziewczynki – rozwiązuje problem, z którym nie potrafi poradzić sobie dziecko, a powinien rozwiązać dorosły, by normalnie żyć i zaakceptować siebie? Okazuje się, że rozwiązanie jest jedno – należy „przebaczyć, kiedy nikt nie przeprasza" i zabić w sobie ofiarę. Tylko czy łatwo jest zapomnieć i wybaczyć „magiczną różdżkę ironii", którą za każdym razem obdarza się dziecko robiąc z niego kaczkę dziwaczkę? W wyobraźni dziecka na głowie wyrasta mu olbrzymia kokarda i nie sposób jej usunąć, chociaż zaistniała sytuacja postrzegana jest przez całą rodzinę jako śmieszna i niewarta zachodu. Niełatwo jednak ośmieszonemu dziecku, bo „ukrywanie cierpienia to straszny ciężar", nikt nie współczuje wszakże w sytuacji zabawnej – wtedy wypada się tylko śmiać i lekceważyć. „Zębate kółko ironii" otwierało w dziecku „zapadkę żalu".

Po lekturze nasuwa się nieskończenie wiele pytań. Czy milcząc można uciec od przeszłości i czy to, co przemilczane traci atrybut istnienia? Czy da się dochować tajemnicy tam, gdzie „żaden sekret nie jest bezpieczny na tym świecie, pełnym zdradzieckich szczelin"? Czy brak rozmów na temat przeżytego życia może wymazać nasze wspomnienia? Czy „śmiertelnej rany można się wyprzeć" mimo to, że wtedy „będzie ją nosił ktoś inny"? Czy oprawcy mają sumienie? Czy dziecko bez czułości i zrozumienia odnajdzie się w społeczeństwie? Czy osoba obarczona traumą obozu koncentracyjnego powinna zakładać rodzinę, mieć dziecko skoro „wszystko poszło na marne: wiara, nadzieja i miłość"? Czy można wychodzić z założenia, „że zasługą jest mieć siłę i robić z niej użytek, swoją wolę przetaczać przez losy innych ludzi jak walec drogowy, nie oglądając się na nic."? Kto ma prawo do wyrażania gniewu, a kto do doradzania słabszym dla dobrze pojętego ich dobra? Dla kogo ustala się rygory? Kto ma prawo do wyrażania swych uczuć? Komu ze wspólnego dziedzictwa dostają się „umocnione linie okopów", a komu „nieosłonięta przestrzeń"? Kto ma kłopoty, a kto sam jest kłopotem?

Istotnym elementem powieści jest najzwyczajniej w świecie życie – ludzkie życie z jego troskami, radościami, przeciwnościami, bezwzględnym losem – losem utrapień i historycznych uwarunkowań. Bo życie to „Szum" – jednostajny, ciągły, nieprzerwany, uciążliwy, ale przecież do wszystkiego człowiek może się przyzwyczaić i ani się obejrzy kiedy „szum" zniknie, a po nas zostanie tylko wspomnienie w myślach najbliższych, wtedy dobrze byłoby gdyby nie myśleli o nas jak o wrogach, by wybaczyli nasze winy i potknięcia. Wtedy na pewno staniemy się w końcu bezkarni i nie będzie nas obchodziła lisia maksyma, że „kto utraci bezkarność ... z miejsca staje się dorosły", a „dorosłość to równia pochyła", która prowadzi na skraj naszego czasu.

Magdalena Tulli „Szumem" udowadnia nam, że nie bez podstaw jej książki były wielokrotnie nagradzane i znajdowały się w finale Nagrody Literackiej Nike oraz zostały przetłumaczone na kilkanaście języków. O dziwo ta empatyczna i szczerze pisząca laureatka Nagrody Kościelskich, Nagrody Literackiej Gdynia oraz Gryfia ,w jednym z wywiadów, przyznaje się do tego, że jest jednostką aspołeczną. Rodzi się zatem jeszcze jedno pytanie – czy jej opinia o samej sobie jest prawdziwa? Osąd w tej sprawie pozostawiam jednak czytelnikom jej powieści.
Na naszym – piątym już w tym roku – spotkaniu nie zabrakło kolejnej autoprezentacji. Tym razem Pani Edytka uraczyła nas swoimi wierszami, opowiedziała o swojej zielarskiej pasji oraz miłości do swego rodzinnego Lublina. Autoprezentację można zatem nazwać „DKK, poezja, zioła i Lublin". Przepełnioną emocjami poezją Pani Edyta wprowadziła klubowiczów w nastrój zadumy, który stanowił dobry wstęp do omawianego przez klubowiczów „Szumu" Magdaleny Tulli, który szczególnie polecamy czytelnikom z życiowym bagażem doświadczeń i przemyśleń.

dk1dk2

 

DKK logo 2

Logo Instytut Książki 2

Logo NPRC 2


Z życia filii

"Impresje z balkonu" - wernisaż

gruszka F-17

Zaprasza Filia nr 17 - Pogoń

We wtorek 27 lutego 2018 o godz. 16.30 Filia nr 17 - Pogoń przy ul. Będzińskiej 22 serdecznie zaprasza na wernisaż wystawy prac fotograficznych Dariusza Gruszki - "Impresje z balkonu". Wystawę będzie można oglądać do 30 marca 2018. Wstęp wolny.

Nowy cykl - "Kuźnia młodych talentów"

ku1

Biblioteka Dziecięca

W czwartek 15 lutego 2018 w Bibliotece Dziecięcej swoje prace malarskie prezentowała uczennica klasy VII Szkoły Podstawowej nr 1 - Natalia Szafirska. Młoda artystka niemal bez tremy wystąpiła przed bardzo liczną publicznością, wśród której znajdowały się zarówno osoby jej znane (rodzina, znajomi, nauczyciele ze szkoły), jak i całkiem obce, zaciekawione jej twórczością. Natalia zaprezentowała akwarelę, którą namalowała mając 3 lata, a potem liczne prace powstałe pod kierunkiem instruktorów z Klubu im. Jana Kiepury oraz Ogniska Pracy Pozaszkolnej. Publiczność okazała się niezwykle aktywna, goście zadawali liczne pytania, na które Natalia wyczerpująco odpowiadała.

Więcej…

Miauuu... i mruuu... w Tajemniczym Ogrodzie

kot4

Biblioteka Dziecięca

"Szare, bure lub pstrokate, wszystkie koty za pan brat, mają drogi swe i płoty, po prostu koci świat, po prostu koci świat. Miauuuuuuu....". W Tajemniczym Ogrodzie jest mnóstwo ciepłych i wygodnych miejsc, by przyjąć nasze ulubione zwierzaki. I tak się stało. W piątek, między godziną 16:00 a 17:00 wszystkie kocie szlaki prowadziły do Biblioteki Dziecięcej, w której mruczki – grzeczne i niegrzeczne – urządziły sobie z dziećmi Dzień Kota. Było... miauuuuuu... i mrrrrruuuuu...

Więcej…

Dzień Kota

dk1

Filia nr 20

Dlaczego kot mruczy? Do czego kotu potrzebne są wąsy? Na te i inne pytania dzieci uzyskały odpowiedzi podczas dzisiejszych zajęć. Były również kocie kolorowanki i rymowanki oraz ciekawe opowiadania o kotach różnych ras, a szczęśliwi posiadacze kotków wykonali laurki dla swojego pupila. Na koniec, każdy uczestnik otrzymał dyplomik za udział w zajęciach z okazji Światowego Dnia Kota.

Więcej…
Joomla templates by Joomlashine